Recenzja TAMAM [ul. Wiślna 5, Kraków]

TAMAM w Krakowie działa od niedawna, bo od listopada 2018 roku, ale już ma swoich wielkich zwolenników. Turecka kuchnia nie jest tu codziennością, dlatego tym bardziej byłam ciekawa oferowanych smaków. W restauracji królują śniadania, podawane przez cały dzień, jednak w menu znaleźć można również inne propozycje, nawet te, z typowymi krakowskimi akcentami- np. śniadaniowy precel mięsny lub wegetariański, ale także burgery, z elementem tureckiego smaku oraz pyszne desery, już typowo  tureckie- chałwę oraz baklawę. Kto z Was ma ochotę na wyjazd do Turcji nie ruszając się z Krakowa- musi odwiedzić TAMAM.

Śniadanie tureckie

Od początku wiedzieliśmy, co będziemy w lokalu jeść i nasza decyzja była jak najbardziej trafna- ŚNIADANIE TURECKIE. Śniadanie obfite, ilość składników mnie onieśmielała ;). W jego skład wchodzi: masło, kaymak w wersji tureckiej z miodem i orzechami, dżem mleczny, dżem z owoców sezonowych- nam się trafił dżem malinowy, domowe masło orzechowe (jako fanka masła orzechowego byłam w niebo wzięta), turecki ser żółty, ser owczy, turecki twarożek, kapadocka pasta  pomidorowa, czarne oraz zielone oliwki z rejonu Morza Egejskiego, miks oliwek z suszonymi pomidorami z oliwą z oliwek, pasta z bakłażana, sałata, pomidor, ogórek, smażony Sucuk- nasze odkrycie!, wędliny, Menemen- czyli jajecznica z pomidorami, cebulą i papryką, pieczywo i herbata czarna bez limitu. Można wybrać opcję dla jednej osoby (36 zł) lub dla dwóch (60zł). Wszystko podane w osobnych pięknie zdobionych małych miseczkach, jajecznica jedynie podana na jednej patelni dla dwóch osób. Uważam, że fajniej byłoby gdyby każdy dostał swoją jajecznicę 😉 Jajecznica słodkawa, puszysta, nie brakowało jej niczego. Oliwki zarówno zielone jak i czarne przepyszne, jędrne, słonawe, wyraziste w smaku, czuć, że nie są tanią wersją tych z supermarketu. Wszystkie składniki są wysokiej jakości i czuć to na talerzu, nic nie jest oszukane. Dodatkowo w zestawie znalazły się dwa kawałki chałwy z pistacjami i była to jedna z lepszych chałw jakie jadłam, tak samo jak kaymak, bardzo słodka, ale nie mdliło od tej słodkości, idealnie wyważone smaki. Pasta z bakłażana i pasta pomidorowa 100% smaku, wyraziste, bo zrobione z naprawdę cudownej jakości produktu. Małe zastrzeżenie do chlebka, nie wiem czy był to lavas, ale wolałabym jeść go w wersji na ciepło, taka mała sugestia.

Herbata turecka

Bardzo fajną opcją w lokalu jest dolewka czarnej herbaty w cenie. Herbata przepyszna, esencjonalna, smak naprawdę wyborny. Dolewana przez Panią kelnerkę z pięknego dzbanka (mosiężnego?). Szklaneczki do herbaty małe, ale o ciekawym kształcie- czysta przyjemność picia bursztynowego cuda. Do śniadania zamówiłam turecką kawę (10 zł). Podana została w pięknie zdobionej malutkiej filiżance. Kawa mocna, bardzo mocna, jako fanka kawy byłam bardzo usatysfakcjonowana. Do kawy słodki rachatłukum, forma żelka, jednakże bardziej kleisty w swojej konsystencji. Małe miseczki były zwodnicze, gdyż wyszliśmy bardzo najedzeni z lokalu.

Kawa turecka

Wystrój ciekawy, nie przekombinowany. Lokal nie jest duży, ale każdy kąt jest doskonale zagospodarowany, myślę, że około 25 osób jest w stanie pomieścić. W tle sączy się muzyka turecka, wpadająca w ucho. Obsługa bardzo miła, czas oczekiwania nie był długi. Karta bardzo czytelna. Fajnym pomysłem na powiększenie lokalu jest użycie luster. Dodatkowo na fotelach na których zasiedliśmy, mogliśmy skorzystać z koców, pięknie zdobionych wzorem tureckim. Byliśmy pierwszymi gośćmi, w lokalu było troszkę zimno, więc się przydały, ale na krótko, gdyż na miejscu działa klimatyzacja i zaraz zrobiło się przyjemnie ciepło. Na pewno do TAMAMu wrócimy, aby skosztować innych pyszności- następnym razem polować będziemy na talerz bizantyjski.

 

Duszki smaku:

Smak:     
Obsługa:     
Wystrój:     

Ocenione w kategorii: restauracja

Adres:

TAMAM, ul. Wiślna 5, Kraków

 

Zdjęcia z TAMAM:

Wnętrze lokalu
Piękny talerz i sztućce

 

Plakat na ścianie

 

 Jak recenzuję?

Mam kilka zasad, których trzymam się recenzując lokal. Po pierwsze za dania płacę sama, po drugie nie zapowiadam swoich wizyt, po trzecie nie pracuję, ani nie wykonuję zleceń dla żadnego z odwiedzanych lokali. Wszystkie recenzje opieram wyłącznie na moich prywatnych doświadczeniach i subiektywnych emocjach. Oceniam przyznając od 1 do 5 duszków smaku. Oceną wyjściową jest 3. Oceniam lokale według sobie podobnych – food trucki porównuję do innych food trucków, a knajpy z listy Michelina wyłącznie z innymi restauracjami z tego przewodnika.

 

Dodaj komentarz