Recenzja Miso Place [Legionów Józefa Piłsudskiego 2, Kraków]

O Miso Place nie da się pisać źle. I nie chodzi tu tylko o pyszne jedzenie. Chodzi o klimat miejsca, o to, że jak mało gdzie, od razu wyczuwa się, że miejsce zostało stworzone z dużej pasji i że Właściciele, karmią nas szczerze, z pełnym sercem. My to czujemy. Miski szczęścia i szczerości podawane w miso nie są nazwane nad wyraz.

Ramen z kurczakiem yakitori

Wnętrze lokalu jest małe, ale mnie to nie przeszkadza. Mimo ze na ścianach królują kafelki, to jest przytulnie. Ciekawym pomysłem jest ściana – lustro, na której napisane jest kolorowym pisakiem menu. Stolików kilka, ja najbardziej lubię siedzieć przy ladzie przy oknie, obserwując ludzi i auta, a ruch w tym miejscu jest spory 😉

Menu zmieniało się co tydzień, od jakiegoś czasu zmiana będzie następować co miesiąc. Myślę, że to dobry wybór, bo przyzwyczajam się do smaku i lubię do ulubionych potraw wracać, miso dało mi teraz na to szansę;-) Menu ostatnio pojawiło się w formie origami, pięknie wykonane, istne cudeńka. W lokalu pojawiła się również prasa, świeża prasa kulinarno-modowa, można przy pysznym jedzeniu zaczytać się i nabrać kulinarnych inspiracji.

Zupa miso z mulami

Wcześniej dania podawane w plastiku, jednorazowe sztućce i pałeczki, ostatnio duża zmiana na plus- piękne, wręcz artystyczne naczynia zawitały na Legionów Piłsudskiego i jestem zachwycona. Składniki zawsze świeże, najlepsze. Woda w karafkach z kolorowymi wkładami w postaci m.in. arbuza, mięty, ogórka, za darmo dla każdego z gości, można sobie wybrać ulubiony smak 😉

Do wyboru ramen, miso, makaron, sałatki i deser, zawsze z mnóstwem dodatków, idealnie do siebie pasujących. Miałam okazje próbować ramen, jest inny od tego, który uwielbiam w Ramen People, ale nie znaczy, że gorszy, inny. Delikatniejszy, nie mięsny, ale esencjonalny, każdego razu z dodatkami, które pasują do siebie i nadają mu charakter, w wersji vege lub z dodatkiem w postaci kurczaka yakitori, delikatnego soczystego kurczaka w przepysznym gęstym sosiku, podanego w formie szaszłyka. Bardzo smaczne sycące danie. Mieliśmy okazje jeść również udon z kurczakiem i sosem orzeszkowym. Jedliśmy wiele kurczaków w sosie orzeszkowym i ten nas zaskoczył, bo nie był za słodki jak większość takich sosów. Bardzo dobrze zrównoważone proporcje, porcja na pierwszy rzut oka nie za duża, a jednak nasyciła nas w pełni. Zupa miso z owocami morza przyjemna, w smaku nie za bardzo morska, nie przytłaczająca, mule w zupce smaczne, mięsiste i świeże. Nie udało się nam spróbować deserów w odsłonie misowej, ale gdy to nadrobimy uzupełnię o nie recenzję.

Owoce morza i warzywa w tempurze

Warto w miso skosztować tempury, bo mają ją całkiem dobrą. Moim zdaniem nie tak dobrą jak w Ka Udon Bar, ale naprawdę warto ja zamówić. Zarówno owoce morza jak i warzywa zaspokoją głód na tempurę. Warzywa zachowują swoją konsystencję, nie rozpadają się, są wręcz zrobione troszkę na al dente, ale idealnie w punkt. Tempura za drugim podejściem smakowała mi bardziej, gdyż nie była tak bardzo ciężka, jak wydawało mi się podczas pierwszych odwiedzin. Bardzo doceniam takie miejsca jak Miso Place. Małe przytulne miejsce z ogromnym potencjałem i wielkim sercem i smakiem Właścicieli. To czuć w każdym kawałeczku jedzenia. Dobrze, że poza Starym Miastem i Kazimierzem coraz więcej dobrych i smacznych miejsc otwiera się po drugiej stronie Wisły.

Duszki smaku:

Smak:     
Obsługa:     
Wystrój:     

Ocenione w kategorii: bar azjatycki

Adres:

Miso Place, Legionów Józefa Piłsudskiego 2, Kraków

[fb] [menu]

Zdjęcia z Miso Place:

Ramen z tofu, szpinakiem i kurczakiem yakitori
Udon z kurczakiem i sosem orzeszkowym
Udon z kurczakiem i sosem orzeszkowym

* Jak recenzuję?

Mam kilka zasad, których trzymam się recenzując lokal. Po pierwsze za dania płacę sama, po drugie nie zapowiadam swoich wizyt, po trzecie nie pracuję, ani nie wykonuję zleceń dla żadnego z odwiedzanych lokali. Wszystkie recenzje opieram wyłącznie na moich prywatnych doświadczeniach i subiektywnych emocjach. Oceniam przyznając od 1 do 5 duszków smaku. Oceną wyjściową jest 3. Oceniam lokale według sobie podobnych – food trucki porównuję do innych food trucków, a knajpy z listy Michelina wyłącznie z innymi restauracjami z tego przewodnika.

Dodaj komentarz