Recenzja Charlotte [Plac Szczepański 2, Kraków]

Śniadań w Charlotte nie trzeba przedstawiać. Jeżeli Ktoś z Was ich nie próbował, koniecznie musi nadrobić zaległości, bo co tu dużo mówić- są królami rozpieszczania o poranku. Jak dotąd, lokal nigdy mnie nie zawiódł i zawsze karmi pysznościami, które chce powtarzać, bo naprawdę warto, a moje kubki smakowe proszą o więcej.

Lokal składa się z dwóch pięter oraz ogródka przed lokalem. Na górze króluje ogromny drewniany stół oraz lada ze słodkościami, ekspresem do kawy i winami, na dole dużo stolików i co niesamowite- otwarta piekarnia, czyli można obserwować proces tworzenia się pyszności w postaci wypieków. Ostrzegam, w ciepłe dni jest tam bardzo gorąco, bo piece muszą chodzić 🙂

Omlet i kanapka dinde mayo

Podstawą jest tutaj świeży, chrupiący chleb w różnych odsłonach, wypiekany na miejscu, opcji do wyboru jest mnóstwo. W zestawach śniadaniowych dostać można koszyczek pieczywa wymieszanego, więc to jest bardzo na plus, bo płacimy raz za kilka opcji i nie jesteśmy stratni smaku. Croissanty są idealnie maślane, nie z mrożonego ciasta, rozpływają się w ustach- opcji również kilka, samodzielnie broniące swojego wyśmienitego smaku, lub np. z dodatkiem migdałów i rumu, istne niebo w gębie. Dodatkiem do wypieków są robione przez lokal domowe konfitury, które smakują jak u Babci oraz czekolady do smarowania. Wybór smaku także na bogato. Kanapki na ciepło z wykorzystaniem chleba pieczonego na miejscu to strzał w dziesiątkę, niedrogie bo 11 zł za dwie kanapki z mnóstwem dobroci w środku to jak za darmo, nasza ulubiona to dinde mayo z pieczoną piersią z indyka z sosem żurawinowym na czerwonym winie, do tego majonez i kawałki marchewki obok. Pyszna kawa i zestawy śniadaniowe – pozostaje zawsze wierna śniadaniu Charles z winem musującym – zestawy zaczynają się od 12 zł, a kończą na 26 zł. Dodatkowo w karcie pyszne delikatne omlety, granole, kanapki na zimno, słodkości, sałatki , specjalności Charlotte czyli m.in. kanapki zapiekane z wiekszą ilością dodatków niż te na ciepło, quiche, mus z wątróbek czy zupy.

Śniadanie Charles

Ważne jest, że śniadania są serwowane do godziny 24. Charlotte to nie tylko pyszne jedzenie, także niesamowity klimat Paryża budzącego się ze snu, z idealnie sączącą się muzyką w tle. Muzyka oczywiście francuska. Naprawdę można się tam zatracić.

Jedynym minusem, o którym wspomnę, jest to, że lokal warto omijać w weekendy w godzinach 9-11, gdyż panuje w nim niesamowite obłożenie, zarówno na górze, jak i na dole oraz w ogródku przed lokalem. Chaos wszędzie, na obsłużenie w tym czasie czeka się dłużej. Raz zdarzyło nam się dostać niekompletny zestaw śniadania, czekaliśmy troszkę na wszystkie elementy, smak jednak wybronił wpadkę.

Zawsze jest pełno w lokalu, kelnerzy krzątają się między stolikami. Kelnerzy młodzi, uśmiechnięci, starają się bardzo stworzyć atmosferę. Menedżer lokalu również czuwa nad wszystkim na 5 z plusem. Miejsce naprawdę warte odwiedzenia, my tam wracamy, jak do domu rodzinnego pachnącego chlebem i zawsze oferującego dobre produkty!

Duszki smaku:

Smak:     
Obsługa:     
Wystrój:     

Ocenione w kategorii: francuskie bistro, śniadania

Adres:

Charlotte, Plac Szczepański, Kraków.

[fb] [menu]

Zdjęcia z Charlotte:

Śniadanie Charles oraz omlet i kanapka dinde mayo
Kawa, czekolada mleczna oraz konfitura truskawkowa
Cappucino i wino musujące kosztowane w ogródku przed lokalem

* Jak recenzuję?

Mam kilka zasad, których trzymam się recenzując lokal. Po pierwsze za dania płacę sama, po drugie nie zapowiadam swoich wizyt, po trzecie nie pracuję, ani nie wykonuję zleceń dla żadnego z odwiedzanych lokali. Wszystkie recenzje opieram wyłącznie na moich prywatnych doświadczeniach i subiektywnych emocjach. Oceniam przyznając od 1 do 5 duszków smaku. Oceną wyjściową jest 3. Oceniam lokale według sobie podobnych – food trucki porównuję do innych food trucków, a knajpy z listy Michelina wyłącznie z innymi restauracjami z tego przewodnika.

1

Authors gravatar

Margot

Śniadanie pyszka, krakowski klasyk, menu utrzymane odkąd pamiętam, chyba się nie zmieniało od lat. Gdyby tylko na dole nie było takiego ukropu oraz zamówienia byłyby realizowane sprawniej to byłoby wspaniale, szarlocie można to jednak jak mało komu wybaczyć 😉

Dodaj komentarz